Gonokoki idą do Remontu

 

4.09.2011 nastał wielki dzień. Gonokoki zagrały swój pierwszy od ponad 10 lat koncert. Wydarzenie to odbyło się w warszawskim klubie Remont. Zespół w składzie: Maciej Mierzejewski, Dariusz Maciągowski, Sławomir Krzyżewski-Chypś oraz Mariusz Śliwiński po wielu tygodniach prób i przygotowań miał się z mierzyć z oceną publiczności. Pomimo nerwów i niepewności wkroczyli na scenę żwawym krokiem by pokazać na co ich stać. I dali czadu...

 

Jako uczestnik wielu prób słyszałam, że grają bardzo dobrze, ale tego po nich nie spodziewałam się. Zadziwili chyba nawet samych siebie. Dźwięki ich muzyki fantastycznie mieszały się z magią świateł i dymu tworząc wspaniały rock&rollowo punkowy klimat. Publiczność została porwana do tańca. Bawili się wszyscy: dzieciaki, młodzież, dorośli. Muzyka Gonokoków połączyła pokolenia. Smaku dodawały ciekawe zapowiedzi utworów autorstwa Maćka. Sławek wyprawiał cuda na basie. Darek stał się ulubieńcem rozentuzjazmowanej publiczności. Mario zaś szalał przy klawiszach. Niektórzy twierdzą, że minął się z powołaniem. :)

 

Wśród utworów zagranych przez Gonokoki znalazły się: Ave Cezar (piosenka opowiadająca o swawolnym życiu w starożytnym Rzymie, zgodnie z regułą wino kobiety i śpiew. Napisana 10 lat temu i aktualna do dziś dzięki niejakiemu Silvo Berlusconiemu. :) ), Dziewczyny, Śmierć w Bikini (cover piosenki zespołu Republika, bardzo dobrze przyjęty przez publiczność), Homo Sapiens (piosenka opowiadająca o poranku każdego człowieka czyli „człowieka sapiącego”) oraz Koryfeusze, Duśpasterz i Małgorzata. Zespół zagrał także dwie piosenki patriotyczne w ostrych, rockowych aranżacjach czyli „Piechotę” oraz „Marsz Pierwszej Brygady”. Nowa odsłona odświeżyła te pieśni a jednocześnie nie zburzyła ich pierwotnej myśli.

 

Koncert Gonokoków został przyjęty przez wszystkich bardzo dobrze. Członkowie zespołu zostali obdarzeni nową energią do pracy i tworzenia. Ja też tam byłam miód i wino piłam, skakałam do góry, gardło zdarłam do skóry. Oby więcej takich koncertów. Mam nadzieję, że niebawem odbędą kolejne, równie zaraźliwe imprezy. Liczę też na nową płytę i nowe wspaniałe utwory

 

Pozdrawiam i dziękuję wszystkim uczestnikom koncertu za przybycie.
Magda.

 

 

 

Odwiedza nas 10 gości oraz 0 użytkowników.