Histograf

Zespół Gonokoki powstał w lutym 1993-go roku. Działalność zespołu można podzielić na cztery podstawowe etapy - związane głównie ze zmianami osobowymi w zespole. Dwie rzeczy są w zespole niezmienne od samego początku: 1. założyciel, autor tekstów i kompozytor oraz 2. zasada "takie gonokoki jakie ich członków działanie" :-)

Czytaj więcej: Histograf

Gonokoki

Gonokoki to zespół z tradycją, choć obala wszelkie konwenanse. Korzeniami sięga połowy lat '90 kiedy to z inicjatywy gitarzysty, wokalisty, autora tekstów i lidera grupa przyjaciół założyła własną kapelę. W 2010 roku ten sam człowiek postanowił reaktywować zespół. I zaczęło się...

Gonokoki to mocno zakręceni ludzie, którzy wiedzą co to znaczy dobra muzyka i potrafią się bawić i bawić innych. W ich sercach rozbrzmiewa punk, rock and roll, rock, blues czy boogie i to słychać w ich utworach. Gdy grają porywają serca i uszy do słuchania a nogi do tańczenia. Punkowy głos wokalisty, drapieżne dźwięki gitary, basowe pochody i slapping oraz szalone melodie klawiszy i smakowity rytm bębnów tworzą unikalne jedyne w swoim rodzaju połączenie.

Kto raz posłucha Gonokoków nie może im się oprzeć. Wciągają. Porywają. Zachwycają.

W repertuarze grupy znajdują się zarówno piosenki autorskie jak i powszechnie znane w zupełnie nowych, zaskakujących aranżacjach. Gonokoki to także piosenka z tekstem, co w dzisiejszych czasach rzadko się zdarza.

Niektóre utwory mogą wydać się kontrowersyjne, ale wszystkie prowokują do myślenia i zastanowienia się nad dzisiejszym światem oraz życiem.

Dobra zabawa, pomysłowe teksty, porywająca muzyka to właśnie Gonokoki. Daj się zarazić ich punk'n'rollowym dźwiękom.

Obecnie zespół pracuje nad swoją nową płytą. Ich pierwszych nagrań demo z lat '90 można wysłuchać w serwisie Jamendo.

 

Gonokoki idą do Remontu

 

4.09.2011 nastał wielki dzień. Gonokoki zagrały swój pierwszy od ponad 10 lat koncert. Wydarzenie to odbyło się w warszawskim klubie Remont. Zespół w składzie: Maciej Mierzejewski, Dariusz Maciągowski, Sławomir Krzyżewski-Chypś oraz Mariusz Śliwiński po wielu tygodniach prób i przygotowań miał się z mierzyć z oceną publiczności. Pomimo nerwów i niepewności wkroczyli na scenę żwawym krokiem by pokazać na co ich stać. I dali czadu...

 

Jako uczestnik wielu prób słyszałam, że grają bardzo dobrze, ale tego po nich nie spodziewałam się. Zadziwili chyba nawet samych siebie. Dźwięki ich muzyki fantastycznie mieszały się z magią świateł i dymu tworząc wspaniały rock&rollowo punkowy klimat. Publiczność została porwana do tańca. Bawili się wszyscy: dzieciaki, młodzież, dorośli. Muzyka Gonokoków połączyła pokolenia. Smaku dodawały ciekawe zapowiedzi utworów autorstwa Maćka. Sławek wyprawiał cuda na basie. Darek stał się ulubieńcem rozentuzjazmowanej publiczności. Mario zaś szalał przy klawiszach. Niektórzy twierdzą, że minął się z powołaniem. :)

 

Wśród utworów zagranych przez Gonokoki znalazły się: Ave Cezar (piosenka opowiadająca o swawolnym życiu w starożytnym Rzymie, zgodnie z regułą wino kobiety i śpiew. Napisana 10 lat temu i aktualna do dziś dzięki niejakiemu Silvo Berlusconiemu. :) ), Dziewczyny, Śmierć w Bikini (cover piosenki zespołu Republika, bardzo dobrze przyjęty przez publiczność), Homo Sapiens (piosenka opowiadająca o poranku każdego człowieka czyli „człowieka sapiącego”) oraz Koryfeusze, Duśpasterz i Małgorzata. Zespół zagrał także dwie piosenki patriotyczne w ostrych, rockowych aranżacjach czyli „Piechotę” oraz „Marsz Pierwszej Brygady”. Nowa odsłona odświeżyła te pieśni a jednocześnie nie zburzyła ich pierwotnej myśli.

 

Koncert Gonokoków został przyjęty przez wszystkich bardzo dobrze. Członkowie zespołu zostali obdarzeni nową energią do pracy i tworzenia. Ja też tam byłam miód i wino piłam, skakałam do góry, gardło zdarłam do skóry. Oby więcej takich koncertów. Mam nadzieję, że niebawem odbędą kolejne, równie zaraźliwe imprezy. Liczę też na nową płytę i nowe wspaniałe utwory

 

Pozdrawiam i dziękuję wszystkim uczestnikom koncertu za przybycie.
Magda.

 

 

 

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.